W dniu 5 listopada 2010 roku, 6 największych miłośników morskich połowów z kutra wśród naszych członków oraz sympatyków wybrali się po raz drugi na łowy do Darłowa. Rano w porcie zastała nas nienajlepsza pogoda ale kutry wypływały w morze. Już po godzinie rejsu okazało się, że tylko nieliczni nie zmierzyli się z chorobą morską. Na łowisku okazało się , że będzie trzeba zmierzyć się nie tylko z połowami ale również z utrzymaniem równowagi na pokładzie przy 6 stopniach Beauforta. Pomimo tych trudności połowy okazały się niezłe i prawie każdy miał po kilkanaście złowionych dorszy.
Po powrocie do portu udaliśmy się do zaprzyjaźnionej willi z noclegami gdzie przy wspólnym posiłku zawzięcie omawialiśmy wrażenia z rejsu do późnych godzin wieczornych.
W niedzielny ranek wspólnie udaliśmy się do portu celem zakupu wędzonych ryb oraz zrobienia pamiątkowego zdjęcia, najbardziej zapaleni wędkarze udali się na połowy w porcie ale niestety bez skutku.
Około południa udaliśmy się w drogę powrotną podczas której już planowaliśmy wyprawę w 2011 roku.